Historia jaką dzisiaj mamy do przedstawienia mówi o sztandarze, który prawdopodobnie został ukryty i tym samym ocalony przed zniszczeniem z rąk niemieckiego najeźdźcy w 1939 roku. Mowa o Sztandarze OSP Łodygowice.
„Naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Łodygowicach Pan Jan Mrowiec, będąc tym samym przedsiębiorcą zlecił swoim pracownikom prace murarskie mające na celu ukrycie „czegoś” na poddaszu zabudowań gospodarczych”.
Taką historię przybliżył nam Pan Eugeniusz Góra, wnuk Naczelnika OSP Łodygowice Jana Morowca.
Jako mały chłopiec Pan Eugeniusz pamięta historię opowiadaną przez swoją mamę, która niejednokrotnie wspominała o tym, że jej tata a tym sam dziadek p. Eugeniusza zlecił prace murarskie w zabudowaniach gospodarczych swoim pracownikom. Nie wiemy do końca co zostało tam ukryte… Mamy przypuszczenia, że może to być wyżej wspominany sztandar OSP Łodygowice.
Dlaczego akurat sztandar? Wojska niemieckie pod koniec 1939 roku nakazały zebrać wszystkie symbole Polskości i zdeponować je w Łodygowickim kościele, skąd niebawem miały zostać zabrane i zniszczone. Kilka ze sztandarów zostało jednak wykradzionych, tym samym ocalonych. Jeden z synów Jana Morowca, naczelnika straży był oficerem Wojska Polskiego. W 1939 roku trafił do obozu Auschwitz Birkenau, gdzie spędził ostatnie chwile swojego życia. Być może w trosce o życie i zdrowie swej rodziny dziadek Pana Eugeniusza Góry zdecydował się ukryć coś co na dany moment było niewygodne i mogło przysporzyć rodzinie problemów.
Jak uczy Nas historia Niemiecki okupant był bezwzględny…
Stowarzyszenie Eksploracyjno Historyczne „Galicja” nie mogło pozostawić tej historii bez echa. Wraz z ekipą programu Było Nie Minęło, Kronika Zwiadowców Historii, firmą Georadarową GPR24.com.pl a także zaprzyjaźnionym Prywatnym Zagłębiowskim Muzeum Militariów „Dragon” dnia 4 marca bieżącego roku podjęliśmy próbę odnalezienia rzekomego Sztandaru.
We wskazanym przez p. Eugeniusza miejscu w pierwszej kolejności przystąpił do pracy georadar wskazując kilka ciekawych anomalii. Odwierty, kamery endoskopowe i kamery termowizyjne niestety nie potwierdziły naszych przypuszczeń. Praca nie była łatwa, mimo, iż poszukiwania trwały wewnątrz budynku dość mocno dawał się wszystkim we znaki panujący -15 stopniowy mróz. Zbadany został zaledwie fragment budynku i zapadła decyzja „kończymy na dziś, należy całkowicie opróżnić pomieszczenie z zalegającego siana” . Nie był to wyrok, nie czujemy się pokonani, do Łodygowic powrócimy niebawem, by raz jeszcze podjąć próbę odnalezienia Sztandaru OSP Łodygowie o czym z pewnością będziemy informować.
dziękuję 🙂