Epoka brązu na wyciagnięcie ręki. SENSACYJNE ODKRYCIE NA POKDARPACIU!

“Szukajcie a znajdziecie” Tym mottem może spokojnie posłużyć się nasz przyjaciel Krzysztof Opic, który w czerwcu dokonał odkrycia dwóch średniowiecznych toporów i siekierki z epoki brązu prowadząc poszukiwania przy pomocy detektora metali w okolicy Jarosławia. O wszystkim mogliście państwo przeczytać w artykule napisanym przez Bartłomieja Stój pod adresem https://www.zwiadowcahistorii.pl

Krzysztof jak wielu z nas jest pasjonatem historii minionych epok i burzliwych dziejów związanych z naszą ojczyzną. Przemierza podkarpackie tereny głownie w poszukiwaniu pozostałości minionych wojen. Działając w strukturach naszego stowarzyszenia poszukiwania terenowe prowadzi na podstawie wydanych pozwoleń przez właściwy urząd konserwatorski.

„Tereny te mają dość długą historię jeśli chodzi o ślady osadnictwa, chodziliśmy głównie po okopach z I wojny światowej. Wychodziły nam jakieś drobne przedmioty, typu guzik, szklanki szrapnelowe, łuski, wojskowa saperka. Jednak wśród tego znalazły się dużo starsze topory ze średniowiecza i epoki brązu.” – mówi Krzysztof Opic, na temat swojego znaleziska

Najciekawszym znaleziskiem Krzysztofa z czerwca jest oczywiście tulejowa siekierka z uszkiem w zjawiskowej szklistej zielonej patynie. Jej typ datowany jest na środkowy okres epoki brązu.

To jednak nie wszystko czym może pochwalić się Krzysztof!

Otóż kilka dni temu na terenie Nadleśnictwa Sieniawa, gdzie również posiadamy stosowne pozwolenia Krzysztof ponownie dokonał niesamowitego odkrycia. Wyjątkowe znalezisko prawdziwego detektorysty-pasjonaty, poruszyło środowisko naukowe!

W takim razie czymże jest to znalezisko? Otóż jest to sztylet z epoki brązu, jakiego analogii na terenie naszego kraju dotychczas nigdy nie odnaleziono!

Kilka dni temu jak już wyżej wspomniałem, na udostępnionym do celów poszukiwawczych przez Nadleśnictwo Sieniawa terenie, nasz bohater natrafił na sztylet z epoki brązu, który po konsultacji z archeolog Małgorzatą Pałeczką z WKZ w Przemyślu został podjęty. Stało się to oczywiście po uprzednim zadokumentowaniu znaleziska. Następnie miejsce odkrycia zostało zabezpieczone i wszystko wskazuje na to, że są tam kolejne, zalegające głębiej obiekty, które spokojnie zaczekają na właściwe badania. Cała sprawa choć jest wciąż rozwojowa to pod względem wartości historycznej bezcenna i to nie tylko dla regionu.

Członkowie SEH “GALICJA” wraz z delegacją z Nadleśnictwa Sieniawa a także Pani Małgorzata Pałeczka z Wojewódzkiego Urzędu konserwatorskiego w Przemyślu.

Pan Nadleśniczy Janusz Starzak nie ukrywał zadowolenia w związku z podjęciem tak unikatowego znaleziska na terenie mu podległym. Wykazuje dalszą chęć do działania w kierunku prowadzenia potencjalnych badań, za co bardzo serdecznie dziękujemy.

Warto wspomnieć również, że jako stowarzyszenie odbyliśmy szereg szkoleń z archeologami, między innymi na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie na temat rozpoznawania zabytków i zabytków archeologicznych. Ponadto bardzo często wspomagamy w formie wolontariatu badania archeologiczne prowadzone przez archeologów. Dlatego też z czystym sumieniem możemy stwierdzić, że jesteśmy w stanie bez większego problemu rozpoznać przedmiot zabytkowy, wnoszący wiele do naszego Dziedzictwa Kulturowego.

Do obszerniejszego reportażu i wywiadu ze znalazcą zapraszam na stronę https://www.zwiadowcahistorii.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.